niedziela, 11 marca 2012

Dzień współny-opisuje Dycha.

Hejka,dawno nie pisałam postów.Dziś opiszę wam cały dzień w streszczeniu.O 10 się obudziłam siadłam na kompa zjadłam śniadanie i około 12:30 wymyśliłam by z Madzikiem iść do Pasażu.No i napisałam jej na skypie czy może iść i mogła :D Około 13:20 Mada czekała na mnie już na dole.Około 14:00 byłyśmy na miejscu.Chodziłyśmy najpierw po pasażu około 20 minut później poszłyśmy do Mc'donalda.Tam również byłyśmy około 20 minut i poszłyśmy łazić po sklepach.Oczywiście to by nie było wyjście gdybyśmy nie poszły do Saturna na xboxa z kinnectem :D Tam byłyśmy z 30 miut.No i tak nazbierało nam się 1,5 godziny szwędania się po centrum.Po powrocie musiałam iść z rodzicami do sklepu i około 16:30 wróciliśmy.Zjadłam obiadek(mmm...ryba z frytkami)i na kompa^^.No i na dal jestem na kompie i za kilka minut idę spaaać.Bo rano trzeba wstać ( czyli 6:25) i obejrzeć moją poranną kreskówkę czyli "Byle do Przerwy".Po kreskówce (tak wiem oglądam kreskówki dziwna jestem :D)kładę sobie ubrania na kaloryfer by cieplutkie były^^.No i nalewam sobie picie robię kanapki lub zabieram bułkę i około 7:20 madzik już czeka i razem idziemy do szkoły...^^

No to narazie^^
Odwiedzajcie bloooga! Błaaaaaaagam! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz